sobota, 21 stycznia 2012

Głodnemu chleb na myśli!!!!


W moim domu pachnie chlebem!!!  Pierwszy raz w życiu piekłam chleb i muszę przyznać, że wyszedł całkiem, całkiem. Naczytałam się milion przepisów, pozbierałam cenne wskazówki od wszytskich piekących...a i tak zrobiłam po swojemu :) Czyli tak:

Zakwas:
  • szklanka mąki żytniej
  • szklanka ciepłej wody
Składniki wymieszać i odstawić w ciepłe miejsce. Przykryć ściereczką. Na drugi dzień, dosypać kolejną szklankę mąki i dolać następną szklankę ciepłej wody. Wymieszać, znowu przykryć ściereczką i odstawić w ciepłe miejsce. Po 3 dniach zakwas powinien być gotowy :)

Ciasto:
  • 500 gram mąki (ja miałam mieszankę: mąki pszennej typ 750, mąki orkiszowej oraz mąki pszennej graham)
  • łyżeczka soli
  • 2 łyżki cukru
  • 5 gram świeżych drożdży
  • szklanka 2/3 szklanki zakwasu
  • szklanka ciepłej wody (20-25°C)
  • garść ziaren słonecznika
  • garść pestek dyni :)
  • 1/2 szklanki mleka
Sposób przygotowania:

   Drożdże rozpuścić w 1/2 szklanki ciepłego mleka, dodać 2 łyżki cukru i odstawić w ciepłe miejsce. Kiedy drożdże "ruszą" (uwaga mogą szybko wyjść poza szklankę ) możemy już wymieszać wszystkie pozostałe składniki w dużej misce i wyrabiać około 15 minut (najlepiej mikserem na niskich obrotach). Ciasto musi być sprężyste i dobrze wyrobione!


Następnie przykrywamy misę czystą ściereczką i odstawiamy w ciepłe miejsce na 30 minut. (ja wstawiłam do piekarnika nagrzanego do 40°C). Po 30 minutach ciasto należy wyjąć na opruszoną mąką deseczkę i uformować kształt foremki. (w moim przypadku była to keksówka 23 cm).

   Ciasto umieścić w foremce i ponownie odstawić w ciepłe miejsce :) tym razem na 40 minut! Gdy ciasto już wyrośnie, ostrożnie włożyć je do piekarnika nagrzanego do 210°C, po 10 minutach obniżyć temperature do 180°C i piec 40-50 minut. Po upływie tego czasu, gdy chlebek będzie miał już piękny kolor, wyłączyć piekarnik i pozostawić chlebek jeszcze na 15 minut przy uchylonych drzwiczkach. 




                          I GOTOWE! :)










Najlepiej smakuje jeszcze ciepły z masłem!! :)

Smacznego!!

  • po wyciągnięciu chleba należy go studzić na kratce lub w takiej pozycji jak na zdjęciu powyżej
  • do ciasta można dodać ugotowanego, rozgniecionego ziemniaka, wtedy dłużej zachowa świeżość
  • jeśli lubicie kminek, to będzie pasował idealnie! 

wtorek, 17 stycznia 2012

Nadziane naleśniki :)


Każdy z Was, na pewno już kiedyś je jadł! Proste, smaczne i niedrogie !!!  :)


I Farsz

     Składniki:

     - opakowanie pieczarek
     - podwójny filet z kurczaka
     - 1 cebula
     - łyżka masła
     - łyżka oleju
     - 20 dkg żółtego sera
     - 2 ząbki czosnku
     - sól, pieprz, oregano, słodka papryka

     Sposób przygotowania:

     Cebulę drobno posiekać, podsmażyć na maśle i wrzucić do niej pokrojone pieczarki. Dusić pod przykryciem kilka minut. Pod koniec ściągnąć pokrywkę (żeby woda mogła odparować) i dodać czosnek (przeciśnięty przez praskę) oraz szczyptę soli i pieprzu.

 







Kurczaka pokroić na niewielkie kawałki, doprawić solą, pieprzem, oregano i słodką papryką. Podsmażyć na łyżce oleju :)
(chyba, że jesteście szczęśliwymi posiadaczami grillowej patelni, wtedy tłuszcz jest zbędny :) )


 
II naleśniki
 
      Składniki:

     - szklanka mąki
     - szklanka mleka
     - szklanka wody mineralnej gazowanej
     - 1 jajko
     - 2 łyżki oleju
     - szczypta soli
     - szczypta cukru

 Wszystko razem zmiksować i uzmażyć naleśniki :)


 
                                     
W międzyczasie możemy, zetrzeć ser żółty, który będzie nam później potrzebny :)
 




 Kiedy kurczak będzie już gotowy, należy wymieszać go z pieczarkami i takim farszem wypełnić naleśniki, dodając do środka trochę żółtego sera. Wszystko ułożyć w naczyniu żaroodpornym, posypać po wierzchu żółtym serem i zapiec około 15 minut w 180°C


 
                                                     
I GOTOWE !!!

Smacznego!!!

poniedziałek, 16 stycznia 2012

Cielęcina z grilowanym bakłażanem i risotto alla milanese :)

Upolowałam dzisiaj cielęcine - najlepsze mięsko świata!
Przepis jest ławy i przyjemny, a efekt końcowy uwierzcie mi, bajka!!  Jeśli tylko macie możliwość kupienia fajnej cielęciny, to polecam bardzo, bardzo!!!!!


     Składniki:
     - cielęcina (ja miałam zrazówkę)
     - masło
     - olej do smażenia
     - tymianek
     - rozmaryn
     - cytryna
     - odrobina mąki
     - pół szklanki białego wina
     - bulion z 1 kostki (cielęcy albo warzywny)
     - sól, pieprz


   

 Sposób przygotowania:

    Mięsko pokroić w cienkie plastry (0,5-1 cm), a następnie rozbić. Przyprawić solą i pieprzem, opruszyć delikatnie mąką i wrzucić na rozgrzany tłuszcz, obsmażyć z obu stron. Kiedy się zarumienią wyciągnąć na talerz, wylać tłuszcz z patelni (patelni nie myjemy o ile bardzo się nie przypaliła), wrzucić mięso z powrotem i podlać winem. Kiedy wino odparuje, mięsko podlać bulionem, doprawić tymiankiem, rozmarynem i ćwiartkami cytryny. Dusić pod przykryciem parę minut. (mięso bardzo szybko robi się mięciutkie). I gotowe !

                                                                                                      

A właśnie... masło! Moim zdaniem, mięsko najlepiej smaży się na oleju wymieszanym z masłem, tylko jeżeli będziecie tak robić, to pamiętajcie żeby masło dodać dopiero kiedy olej uzyska już wysoką temperature, inaczej masło nam sie po prostu spali :)

Czas na risotto!!!

     Składniki:
     - szklanka ryżu do risotto (ja miałam carnaroli)
     - 1 mała cebula
     - odrobina masła
     - pół szklanki białego wina
     - bulion (ok 2 szklanek) może być mięsny 
     - szczypta szafranu
     - starty parmezan (4 łyżki)



     Sposób przygotowania:

    Cebulę drobno posiekać i podsmażyć na maśle, gdy będzie już złota (ale nie przypalona) wrzucić ryż i podsmażyć razem z cebulą około 3 minut, następnie podlewać winem, gdy wino odparuje, dodać bulion i gotować, aż ryż zmiękknie i nabierze odpowiedniej, kremowej konsystencji. (ale to już kwestia smaku, trzeba próbować) ! Pod koniec gotowania dodać szafran (ja wcześniej moczę go w gorącej wodzie i razem z nią wlewam do ryżu) oraz parmezan, wszystko dokładnie wymieszać! Piękne, żółte, pyszne risotto gotowe :)


    Z bakłażanem sprawa jest prosta! Wystarczy go umyć, pociąć na plastry, nasolić, odstawić na ok 15 minut, odcisnąć wodę, posypać ulubionymi przyprawami i upiec w piekarniku, na grillu, na patelni (obojętne), można też wcześniej, na każdego dać po kropelce oliwy, ale niekoniecznie :)


Smacznego!!!

piątek, 13 stycznia 2012

MAŁŻEńska zupa :)


Małże to podobno afrodyzjak..a od tego typu rzeczy, do małżeństwa krótka droga :) więc nazwałam swoją zupę, zupą małżeńską :) a co!

     
     

      Składniki:
     
      małże (hiszpańskie)
      cebula
      odrobina masła
      2 kostki bulionu rybnego
      białe wino
      śmietana (rama do gotowania)
      2 łyżeczki mąki


 




       Sposób przygotowania:

   Cebulę kroimy w kosteczkę i podsmażamy na maśle wrzucamy do niej małże (w skorupkach), dodajemy troszkę białego wina, zalewamy przygotowanym wcześniej bulionem rybnym (z 2 kostek), przykrywamy i gotujemy parę minut (jeżeli małże były surowe to czekamy aż się pootwierają, taką która się nie otworzyła wyrzucamy) na koniec dodajemy śmietanę z mąką (jak do tradycyjnej zupy).Przyprawiamy czarnym pieprzem i solą.






  

  Moje małże były już wcześniej gotowane...stąd te pootwierane muszelki :) ale dzięki temu zupa powstała nieco szybciej :) jednak nie ukrywajmy z takich świeżych byłaby o niebo lepsza!!!!

 Jeżeli kupicie małże świeże to pamiętajcie, że trzeba je porządnie wyszorować (szczoteczką) najlepiej pod bieżącą wodą, no i oczywiście  wyrwać te wystające ze środka nitki !!! :)

Smacznego!!!!



wtorek, 10 stycznia 2012

Kapuściana tarta z grzybkami :)


Absolutnym hitem w mojej kuchni jest kapusta kiszona! Uwielbiam ją pod każdą postacią, a dzisiaj odkryłam jej nowe oblicze! Oto moja tarta z kapuściano-grzybowa !!!

(Porcja na 4 osoby :) )


Farsz: 
- pół słoika kapusty kiszonej
- 1/4 niedużej główki zwykłej kapusty
- kilkanaście suszonych grzybków
- 1 mała cebula
-  łyżka masła

Sposób przygotowania:

Kapustę kiszoną posiekać, wrzucić do garnka, podlać i gotować ok 20 minut. (Jeżeli kapusta jest bardzo kwaśna można ją wcześniej wypłukać)

Kapustę surową również pokroić, podlać i gotować, aż będzie miękka :) (można dodać łyżeczką vegety)

Grzybki namoczyć (najlepiej zalać wodą dzień wcześniej a później pogotować kilka minut), następnie posiekać.

Cebulę posiekać i podsmażyć na maśle.

Wszystkie składniki farszu wymieszać, dodając jedno jajo i przyprawy! (ja daję dużo czarnego pieprzu)
                           
                                         
Ciasto:
- 250g mąki pszennej
- 150 g masła
- 1 jajko
- łyżeczka soli






Sposób przygotowania:

Z podanych składników zagnieść ciasto (szybko) i schłodzić w lodówce około 30 minut.
Po schłodzeniu ciasto rozwałkować, przełożyć do natłuszczonej wcześniej foremki i zapiec ok 5 minut w temp 180° C.

Po zapieczeniu wyłożyć farsz i udekorować paskami ciasta ułożonymi w krateczkę!
                                      Piec 25 minut w temp. 180° C

Smacznego!!!

niedziela, 8 stycznia 2012

Lazy Sunday czyli... pesto pomodoro :)



Pomidorowe pesto, to świetna potrawa na leniwe popołudnie :)  przygotowanie jej trwa tyle, co ugotowanie makaronu !! 


Składniki:
  • starty parmezan
  • pomidory suszone na słońcu :)
  • orzeszki piniowe
  • czosnek
  • pomidory suszone w oliwie
  • oliwa z oliwek
  • makaron

Ja tym razem użyłam czerwonego spaghetti, ale wszystkie inne kształty, kolory i wzory są jak najbardziej ok :)


Sposób przygotowania:

Pomidory, czosnek, ser i orzeszki zmiksować na gładką masę, dolewając oliwy z oliwek.


Nie potrafię podać dokładnych proporcji.. czasami pomidory są słone, ktoś lubi mniej, ktoś bardziej.. nie każdy lubi dużo czosnku itd..itd.. trzeba niestety próbować :)



Pesto nie może być ani zbyt gęste, ani za rzadkie :) powinno być takie w sam raz !!

Jeżeli wyjdzie za gęste można dolać troszkę więcej oliwy.

Na koniec wystarczy ugotować ulubiony makaron, wymieszać z pesto i posypać parmezanem :)

I gotowe! Szybkie! Smaczne! Proste tak, że bardziej się już nie da :)

Moje pesto zawsze jest dosyć gęste dlatego rozcieńczam je odrobiną wody, w której gotował się makaron :)  


           



Reszta pesto trafia do słoiczka i do lodówki na "czarną godzinę". Można je tak przechowywać bardzo długo i nic się z nim nie dzieje :) (oczywiście w granicach zdrowego rozsądku) ;)    
Bon Appetit !!!


Bardzo szybkie ciasto makowe !!!!


To chyba najszybsze ciasto świata!!!
Jest naprawde pyszne, a jego przygotowanie zajmuje dosłownie kilka minut!



Składniki:
  • szklanka białek
  • szklanka cukru
  • szklanka mąki
  • szklanka maku
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • kostka margaryny
  • 1 mieszanka keksowa
  • garść żurawin (opcjonalnie)

Sposób przygotowania:

   Roztopić kostkę margaryny i odstawić do wystygnięcia. Białka z cukrem ubić na sztywną pianę. Delikatnie mieszając dodać: proszek do pieczenia, przesianą mąkę, szklankę maku oraz mieszankę keksową i żurawinę. Przestudzoną margarynę wlać do masy, całość wymieszać i przełożyć do foremki.

Piec około 40 minut w temperaturze 175°C

Smacznego!!!!!

Ps. Ciasto możemy polać czekoladą, moje rozeszło się jeszcze ciepłe, więc nie było sensu :)

czwartek, 5 stycznia 2012

jodljodljoljodl....kierunek: TYROL

Z utęsknieniem czekam na śnieg... mówcie co chcecie, ale zima powinna być biała i mroźna, a tu tylko deszcz i temperatura "na plusie" .. a ja już nie mogę się doczekać, kiedy założę swoje śniegowce i pójdę na prawdziwy zimowy spacer!! No cóż, niestety.. na Dziadka Mroza muszę jeszcze troche poczekać, a tym czasem przenieśmy się na lodowiec, a konkretnie do Austrii!!
 


Sölden to słynna wioska w Tyrolu, w dolinie Ötztal, w której odbywają się zawody Pucharu Świata w narciarstwie alpejskim. Jest to miejsce magiczne, miejsce które zachwyca. Świetnie przygotowane trasy, niezwykłe widoki, cudowni ludzie, pyszna kuchnia i nieziemski klimat to tylko niektóre z atrakcji.

Sölden jest jedenym z większych kurortów narciarskich w Austrii, otaczają go trzy trzytysięczniki: Glaislachkogel, Tiefenbachkogel  i Schwarze Schneid, przez co znany jest jako Big 3. Rocznie przyjeżdża tu około 350 000 turystów!!

Każdy znajdzie tutaj coś dla siebie! Zarówno początkujący jak i bardziej wymagający, narciarze, snowboardziści, carvingowcy czy miłośnicy biegów narciarskich :)  Ośrodek oferuje nam około 150 km tras. Czarne, czerwone, niebieskie! Do wyboru, do koloru! 

Ciekawostki:
  • z lodowca Rettenbach możemy dostać się na lodowiec Tiefenbach, przejeżdżając 165 metrowym tunelem wykutym w skale (nartostrada w tunelu, ot co!)

  • w kwietniu, na lodowcu Rettenbach odbywa się Hannibal Party, wielka impreza upamiętniająca wydarzenia z II wojny punickiej (218-202 p.n.e.), podczas której armia Hannibala przeszła przez Alpy, prowadząc ze sobą słonie bojowe. Imprezie towarzyszą: pokaz świateł, muzyka a nawet słonie :)

  • jedną z regionalnych tradycji jest jodłowanie, czyli specyficzny rodzaj śpiewu, który rozbrzmiewa dosłownie wszędzie!!! Posłuchajcie :)
  • na lodowcu Rettenbach znajduje się Igloo Village - hotel, któy oferuje swoim gościom zakwaterowanie w prawdziwych domkach iglo :) niestety za nocleg w 2osobowym pokoju trzeba zapłacić "jedyne" 1500 zł...
Sami zobaczcie..

 



Słonie.. przez takie góry???!??!  Nie wyobrażam sobie tego..historycy podają, że armia Hannibala mogła liczyć nawet 26 000 piechurów, 6000 jeźdźców i koni oraz 37 słoni bojowych. Dokładna trasa wędrówki do dziś pozostaje tajemnicą.





Pogoda bywa kapryśna..ale nie na tyle, żeby nas zniechęcić!!!!!! :)



 
Do wszystkich, którzy wybierają się w podróż samochodem:

 PAMIĘTAJCIE: ŁAŃCUCHY TO PODSTAWA :)



 AAAAaaaa... i najważniejsze!!! Będąc w Tyrolu, koniecznie spróbujcie apfelstrudel !!!!! To prawdziwe niebo w gębie!! (pyszne jabłkowe nadzienie z rodzynkami, zawinięte w cieniutkie ciasto i zazwyczaj polane waniliowym sosem) ....mmmmm!!!
               
                         POLECAM :) !!!